header image
 

XI MARATON SZTAFET GŁĘBOKIE 2010

30.07.2010 Reprezentacja Klubu Biegacza “Świeboda” Świebodzin uczestniczyła w jedenastej edycji maratonu sztafet rozgrywanym na ośrodku wypoczynkowym Głębokie niedaleko Międzyrzecza. Nasza ekipa w składzie: Bernadeta Serwatka (koleżanka ze Szprotawy, która wsparła nas swoją obecnością), Robert Cichocki, Łukasz Wieczorek (nowy zawodnik w naszym zespole), Krzysztof Wierzbicki oraz Sebastian Wierzbicki uplasowała się na 6 miejscu w biegu “open”, gdzie do rywalizacji przystąpiło aż 20 sztafet. Wywalczona lokata pozwoliła na zajęcie trzeciej pozycji w kategorii 4+1 ( drużyna musiała składać się z czterech mężczyzn i jednej kobiety).

Rywalizacja była bardzo zacięta, a wszystkie sztafety walczyły z całych sił o zajęcie jak najlepszej pozycji.  Organizacja zawodów stała jak zawsze na wysokim poziomie, do którego również dopasowali się uczestnicy. Kibice zgromadzeni na trasie mogli obserwować ciekawe zawody. W większości byli to turyści wypoczywający nad jeziorem co dodatkowo sprzyjało popularyzacji biegania nie tylko w naszym regionie.

“Pszczewska dwudziestka”

9.05.2010 w Pszczewie odbył się półmaraton pod nazwą “XXVII Pszczewska dwudziestka”. Na starcie biegu nie mogło zabraknąć naszych reprezentantów. Najszybszy wśród naszych był Krzysztof Wierzbicki (13m. w generalce oraz 3m. w swojej kategorii wiekowej), który trasę pokonał w czasie 1:20,20 co jest jego nowym rekordem życiowym. Następnie na mecie zameldował się Remigiusz Wierzbicki (21m. w generalce, 2m. w kategorii wiekowej), a jego czas to 1:26,12. Robert Cichocki (22m. w generalce, 8m. w swojej kategorii wiekowej) półmaraton pokonał w czasie 1:27,16 (nowy rekord życiowy). Później na linii mety zameldował się brat Roberta, Tomasz (31m. w generalce, 8m. w kategorii wiekowej), który potrzebował 1:34,25 na pokonanie tego dystansu, co również jest jego “życiówką”. Roman Stachowiak(48m. w generalce, 13m. w swojej kategorii wiekowej) ukończył bieg  z czasem 1:40,04 co również jest jego najlepszym wynikiem w życiu.  Wiesław Chodkiewicz (50m. w generalce, 5m. w kategorii wiekowej) przebiegł półmaraton w czasie w 1:40,13.

Jak co roku biegowi głównemu towarzyszyły biegi dla dzieci i młodzieży. Nie mogło w nich zabraknąć przedstawicieli naszego klubu. Drugie miejsce wśród dziewcząt z klas I-II gimnazjum zajęła Agnieszka Stachowiak, natomiast jej młodszy brat Paweł uplasował się na ósmym miejscu wśród chłopców z klas 5-6 szkoły podstawowej. Zarówno Agnieszka jak i Paweł mieli do pokonania dystans 400m. Wkrótce postaramy się dodać zdjęcia z tych zawodów.


Ruszyliśmy z kopyta!!!

Pierwsze starty już za nami. Zarówno młodzież jak i seniorzy rozpoczęli już sezon letni. Jako pierwsi w Szprotawie wystartowali Mateusz Bak i Sebastian Wierzbicki. Podczas XI mityngu Bolesława Chrobrego i Ottona III, dwójka naszych reprezentantów walczyła na dystansie 1000m. Najszybszy okazał się Sebastian pokonując 1 km w czasie 2:33,04, drugi na mecie zameldował się Mateusz z czasem 2:33,73. Obaj zawodnicy trenują pod okiem Remigiusza Wierzbickiego.

Kolejne dni pobytu w Szklarskiej Porębie

Ufff… mroźno się zrobiło w całym kraju, poza Szklarską;) Od kilku dni słyszę o historycznych mrozach, natomiast u nas “tylko” -14 stopni Celsjusza. Mimo mrozu odczucie jest dość pozytywne, ponieważ cały czas towarzyszy nam piękne słoneczko. Treningowo wszystko idzie zgodnie z planem. W poniedziałek miałem 12km rozbiegania. Monika i Bartek biegli 16km, a Mateusz 10km, Agnieszka i Aneta też miały OWB1, ale biegają trochę wolniej od nas i nie wiem ile ostatecznie zrobiły. Po południu Mateusz, Bartek, Aneta i Agnieszka poszli na salę (koszykówka i piłki lekarskie), natomiast ja z Moniką mieliśmy siłownię. Wtorek to dzień akcentu, biegaliśmy drugi zakres. Pogoda była rewelacyjna i z tego co słyszałem to wszyscy wykonali dobrą robotę;). Po południu było 15min. rozbiegania i sala( koszykówka i płotki). Dzisiaj już środa, niestety zostaje nam coraz mniej dni do końca obozu i trzeba będzie znów wrócić do szarej rzeczywistości. No ale już niedługo marzec i zaczną się przełaje, a od nich to już tylko mały kroczek do sezonu na bieżni;) Pozdrawiam!!! Sebastian

Wieści ze Szklarskiej cz.3

Czas biegnie nieubłaganie o czym świadczy fakt, że w niedzielę minął tydzień od naszego przyjazdu do Szklarskiej Poręby. Weekendowe treningi były dość nietypowe. Zazwyczaj w sobotę mieliśmy jakiś akcent, a w niedzielę wycieczkę biegową. Tym razem było jednak inaczej i właśnie w sobotę wybraliśmy się na wycieczkę biegową w góry. W sumie wyszło około 18km, zahaczając o schronisko pod Łabskim Szczytem, następnie Łabski Szczyt, Szrenicę, Halę Szrenicką i powrót na obiad;). Wszystko wyszło bardzo dobrze, pogoda fantastyczna (-11 stopni, ale piękne słoneczko, co prawda był dość mocny wiatr, ale nie zepsuł on ogólnego pozytywnego wrażenia), atmosfera w grupie również dopisywała, a do tego warunki śnieżne pozwalały na dość swobodne bieganie po szczytach, bez zbędnego zakopywania się. Po obiedzie odpoczynek, a na 17.00 mieliśmy saunę;) Wiadomo nie od dziś jak ważnym środkiem odnowy biologicznej jest sauna, dlatego chętnie z niej korzystamy. Każde wejście do sauny kończymy śnieżną kąpielą (bardzo miłe doznanie;), zwłaszcza jeśli temperatura powietrza spada poniżej -10 stopni Celsjusza). Po saunie kolacyjka i regeneracja przed kolejnym dniem;).

  Niedziela jak już pisałem wcześniej zazwyczaj była zarezerwowana na wycieczkę, tym razem było inaczej. Na początek rozbieganie 10km, a następnie Monia z Bartkiem 15x(200m,100m), Mateusz 12×200m, a ja 20×200m. Trening dość długi i lekko męczący, ale na szczęście popołudnie wolne;). Przed nami ostatni tydzień treningów w Szklarskiej Porębie, a później powrót do szarej rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, że w tym ostatnim tygodniu, treningowo uda się wykonać ponad 100% normy;), a trening tutaj przyniesie owoce w postaci rewelacyjnych startów w sezonie.

Pozdrawiam ze Szklarskiej Poręby!!! Sebastian Wierzbicki

Poniżej zamieszczam kilka fotek z wycieczki oraz z kąpieli śnieżnej po saunie ( z góry przepraszam za zaparowane zdjęcia, ale inaczej się nie da przy takich różnicach temperatur;) )

Wieści ze Szklarskiej Poręby cz.2

Kolejne dni treningów za nami. Piszę tę relację w piątkowy wieczór, pełen emocji po konkursie skoków w Zakopanem, jak i po dramatycznym meczu naszych szczypiornistów. Treningowo u nas też działy się ciekawe rzeczy zwłaszcza do południa. Jesteśmy już po kolejnym akcencie, a mianowicie: Monika i Bartek biegali “dychę” w drugim zakresie (średnio po 4:18), Monia jeszcze po 5min. miała 2km na dobitkę;), a Bartek 8×100m. Mateusz biegał 6km (średnio po 3:55/km oraz 6×100m. Ja biegałem 5km (średnia 3:39/km), a po 5 minutach 6×500m na przerwie 2min. Niestety nie wiem co robiły Aneta i Agnieszka, ale z tego co widziałem to także jakiś akcent;).

Jeśli chodzi o Trenera to oczywiście, że biega i to mocno. Równo szlifuje formę o czym może świadczyć fakt, że popołudniowe rozbieganie kończył po 3:55/km. Na drugim treningu była “piątka” rozbiegania i ćwiczenia ogólnosprawnościowe na sali. Jutro sobota, tak więc tylko jeden trening (co prawda mocny bo wybieramy się na wycieczkę w góry), a po południu sauna;). Kolejną relację przygotuję już po weekendzie;) Póki co pozdrawiam wszystkich biegaczy KB Świeboda (oczywiście tych z Zielonej Góry także;) ) i życzę wszystkim udanego weekendu!!! Aha warto nadmienić, że w Borowicach znajduje się jeszcze jeden z “naszych”, a mianowicie Krzysiek;) Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć od Niego jakieś informacje, które przekaże na stronkę;) Pozdrawiam!!!! Sebastian Wierzbicki

Wieści ze Szklarskiej Poręby

W dniu 17.01.2010 grupa młodych biegaczy ze Świebodzina udała się na obóz do Szklarskiej Poręby. Oto krótka relacja z pierwszych dni pobytu przygotowana przez Sebastiana Wierzbickiego.
  Na zgrupowaniu zameldowała się siedmio osobowa reprezentacja z “naszej ekipy”: Aneta, Agnieszka, Monika, Bartek, Mateusz oraz Sebastian ostro trenują pod okiem trenera kadry wojewódzkiej członka naszego Klubu Biegacza Świeboda Remigiusza Wierzbickiego. Oprócz biegaczy ze Świebodzina Remek ma również pod swoją opieką dwójkę zawodników z kadry wojewódzkiej.
   Szklarska Pręba to mekka polskich biegów, co dodatkowo wpływa jako czynnik motywacyjny dla młodych biegaczy. Pobyt tutaj to dla nas wszystkich możliwość trenowania w bardzo dobrych warunkach, ale także obserwowania treningów najlepszych polskich zawodników m. in. olimpijczycy z Pekinu: Katarzyna Kowalska(3000m z przeszkodami), Henryk Szost (maratończyk), Tomasz Szymkowiak ( 3000m z przeszkodami) oraz część kadry narodowej w biegach długich: Radosław Kłeczek, Artur Kozłowski, Mateusz Demczyszak. Są tutaj także Mistrzowie Olimpijscy z Pekinu: nasza czwórka podwójna wagi lekkiej: Wasilewski, Korol, Kolbowicz, Jeliński, których bardzo często można spotkać w Szklarskiej właśnie w tym okresie.
  Co do treningów to póki co mamy spokój: jedna wycieczka na Wysoki Kamień oraz długie rozbieganie. W środe 20.01.2010 mieliśmy pierwszy akcent na tym obozie: Mateusz z Bartkiem biegali 6km w drugim zakresie (średnia Mateusza 3:48/km, a Bartkowi 3:55/km) Monika biegala 10×1000m (średnia to 3:45/km) Sebastian również ganiał tysiące tyle, że “tylko” osiem: z narastającą prędkością kończąc w 3:08. Aneta i Agnieszka robiły Dużą Zabawę Biegową. Po południu była szóśtka rozbiegania i rytmy oraz sauna (każde wejscie do sauny kończyliśmy “kąpielą” w śniegu, naprawdę coś fantastycznego!!)
Postaram się o jak najczęstsze relacje z obozu, a póki co pozdrawiam biegaczy KB Świeboda i wsyzstkich czytelników naszej strony!!! Sebastian Wierzbicki

Nowy Rok 2010

Jak zwykle od paru lat, spotkaliśmy się na stadnie aby kubeczkiem szampana i biegiem przywitać Nowy Rok.Było tak jak być powinno czyli :szampan, śnieg, MY i bieg :-)


Bieg Sylwestrowy w Poznaniu za nami.

Dzień przed biegiem, pogoda była taka, że nadawał się raczej na mistrzostwa świata w puszczaniu latawców niż na bieg. Okazuje się jednak, że cały bieg udał się zarówno pogodowo jak i “wynikowo”

Dla mnie mimo, że Remek i Hubert byli lepsi, bieg był w granicach rekordu życiowego a w porównaniu z tamtym rokiem, poprawiłem czas dokładnie o 4 minuty i przesunąłem się 100 miejsc do przodu.

Magda zajęła pierwsze miejsce wśród Pań, Agnieszka, najmłodsza z nas może się pochwalić 7 miejscem, co jest świetnym rezultatem . Reszta Panów też nie ma się co wstydzić swoich wyników, wprost przeciwnie.  Widać zdecydowaną poprawę i tylko sobie życzyć takiego progresu w przyszłym roku.

Nasze wyniki